Czas na czytanie: „Dlaczego król elfów nie znosił baśni”, Holly Black

Ta niedługa historia poboczna dzieje się po wydarzeniach z „Królowej niczego”. Cardan towarzyszy Jude podczas wycieczki do świata śmiertelników. Dawny zleceniodawca obecnej Najwyższej Królowej prosić Dwór o pomoc – na jego ziemie sprowadził się potwór, który beztrosko przerabia kości swych ofiar na mąkę chlebową. Okazuje się, że rzeczona trollowa wiedźma to ktoś, kogo książę zna od wczesnego dzieciństwa. A to budzi wspomnienia. I popycha do podejmowania nierozsądnych kroków.

„Jednak zanim złu zostanie wymierzona przykładna kara, powiedzcie przecie, czyż nie zło jest najpiękniejsze na świecie?”

Otrzymujemy więc garść opowieści w opowieści w opowieści. Czyli w sumie opowieść do sześcianu. Będziemy mieli szansę przyjrzeć się dzieciństwu Cardana z jego własnej perspektywy i dowiedzieć się jakie wydarzenia ukształtowały jego uroczą osobowość. Wraz z nim usłyszymy też baśń, która dojrzewa i zmienia się wraz ze słuchającym. I z intencjami opowiadającego.

„Chłopcy się zmieniają. (…) Baśnie również”.

Chociaż to książka do pochłonięcia w jeden wieczór, piękna oprawa graficzna i bogactwo klimatycznych ilustracji Roviny Cai czyni z niej prawdziwą gratkę dla fana Holly Black. Jeśli macie takiego w swoim otoczeniu, to już nie musicie martwić się o pomysł na prezent. W końcu trudno o lepszy czas na zagłębienie się w świat baśni, niż długie i ponure jesienno-zimowe wieczory. Ponura i jednocześnie piękna baśń prosto z czarownie mrocznego świata elfów będzie pasować idealnie.

Jedyny drobny zgrzyt to format wydania. Nie przepadam, kiedy jedna część serii odstaje wielkością od pozostałych tomów, psuje mi to koncepcję ustawiania na półce.

„- Nie wolno zjadać kawałka pieroga i potem go odkładać – poucza go Dąb. – To obrzydliwe.

Cardan z satysfakcją stwierdza, że zło ma wiele imion, a on zna je wszystkie”.

Holly Black, Dlaczego król elfów nie znosił baśni, Warszawa: Wydawnictwo Jaguar, 2020, 192 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Jaguar.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s