Bajki Majki: „Słonecznikowa 5. Przygody piratów” Aniela Cholewińska-Szkolik

Pierwsza część przygód rodzinki mieszkającej przy Słonecznikowej 5 rozgrywała się wiosną. „Przygody piratów” to cztery nowe opowiadania, tym razem w bardzo letnim klimacie.

Skoro nareszcie nadeszło lato, to nie ma złej pogody na zabawę na dworze! Deszcz dzieciom nie straszny, a kiedy można założyć kalosze, przeciwdeszczowe pelerynki i chwycić w dłoń kolorowe parasolki, będzie wręcz dodatkową atrakcją. Szczególnie, że w kałużach można się nie tylko chlapać, ale i… łowić ryby. Wystarczy jedynie odrobina wyobraźni, a patyki i cieniutkie pędy winorośli zmienią się w wędki, a podeszczowe bajorko zaroi się od węgorzy ze źdźbeł ozdobnej trawy, płotek z brzozowych liści. Czy Adasiowi, Krzysiowi i Lilce uda się złowić wystarczającą ilość ryb, by starczyło na obiad dla całej rodziny?

Jednak to nie deszczowe błotko nie gwarantem dobrej zabawy – to wyobraźnia właśnie. Przy jej sprytnym wykorzystaniu można zamienić mirabelkowe drzewko w najprawdziwszy piracki statek, a nawet… zachęcić dzieci do pomocy w przygotowaniach do wyjazdu! Kiedy ściągane ze sznurka suche pranie to banda wrogów do pokonania, zbierane owoce mirabelki to najprawdziwsze złoto, które należy ukryć przed przeciwnikami, a do obłaskawienia groźnej ośmiornicy niezbędne będzie posiekanie warzyw na obiad, praca wręcz pali się w dziecięcych rączkach. Tymczasem w ogrodzie ukryto najprawdziwszy skarb, do którego prowadzi znaleziona w butelce mapa.

Moim najulubieńszym opowiadaniem w tej części jest zdecydowanie to o szykowaniu urodzinowej niespodzianki dla mamy – sama mam urodziny latem i widzę tu mnóstwo wspaniałych inspiracji. Czy żeby uszczęśliwić mamę konieczne będzie odnalezienie mitycznego kwiatu paproci? A może wystarczy nieco inna magiczna roślinka, biżuteria z czereśni i porzeczek, pięknie przystrojony ogród, garnek pysznego chłodnika i tort z… piasku? Cudnie pokazano tu nie tylko dziecięce starania w przygotowywaniu wyjątkowych prezentów dla mamy, ale również niepowodzenia, umiejętność radzenia sobie z porażką i moc improwizacji. Bo czasami nie wszystko musi iść dokładnie według planu, żeby było wspaniałe.

Przesympatyczne historyjki pełne dziecięcych pomysłów i letnich przyjemności. O tej wyjątkowej ochłodzie, jaką daje zimna woda z konewki na bosych stópkach w letni dzień, o niezwykłym smaku ostatniego łyka lemoniady wysiorbanego przez słomkę, dogadywaniu się z młodszym rodzeństwem i buziach usmarowanych wiśniowym sokiem. I o tym, że wcale nie trzeba zagranicznych wakacji, by móc urządzić regaty pod wodospadem.

Jeśli szukacie książki na wakacje dla 4-5 latków, to drugi tom „Słonecznikowej 5” jest kandydatem idealnym.

Aniela Cholewińska-Szkolik, Słonecznikowa 5. Przygody piratów, Warszawa: Wydawnictwo Wilga, 2022, 64 s.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga.

Bajki Majki: „Bazyl i Licho” Marta Kisiel

Jak nie przepadam za formą opowiadań, tak o Małym Lichu czytałabym nawet haiku i nie ma chyba innego bohatera, po którego przygody biegłabym do księgarni tak entuzjastycznie (a kiedy widzicie mnie biegnącą, to znak, że coś się dzieje – najprawdopodobniej albo dają coś naprawdę dobrego albo naprawdę trzeba bardzo szybko uciekać).

Małe Licho kocham miłością przeogromną, przepuchatą i słodką jak serniczek od pierwszego spotkania. Poniżej możecie przeczytać recenzje poprzednich książek, w których występuje ten stale kichający anioł stróż z włosami z lamety

Dzieciowe:
„Małe Licho i Tajemnica Niebożątka”
„Małe Licho i anioł z kamienia”
„Małe Licho i lato z diabłem”
„Małe Licho i babskie sprawki”

Dorosłe:
„Dożywocie”
„Siła niższa”
„Oczy uroczne”

——————————————————————————————-

W przeciwieństwie do powyższych książek, tym razem mamy do czynienia ze zbiorem ośmiu krótkich opowiadań poświęconych naprzemiennie dwóm tytułowym bohaterom – czortowi Bazylowi i aniołowi Lichu. A każde z nich niesie ze sobą ważne przesłanie – od tych najzupełniej błahych, dotyczących choćby pilnowania swoich papierków podczas spaceru po lesie, przez fundamentalne, jak nie zapuszczanie się samemu w głuszę czy nie kwestionowanie innych aż po takie rozgrzewające serduszko jak kubeczek ciepłego kakałka – o tym, że można świętować po swojemu czy że nie wszystko spoczywa na naszych barkach.

Każdy z bohaterów przeżywa jedną ze swoich przygód o każdej porze roku – mamy tu więc więc i wiosenne budzenie się przyrody do życia i letni dostatek, pełen zabawy urok Halloween i jesienne przysmaki, a także wciskanie się w zimowe sweterki i czar Świąt.

A i jak to u Marty Kisiel z fantastycznością bywa – w każdym z opowiadań, nasi bohaterowie spotykają innego niesamowitego stwora prosto ze słowiańskich legend i mitów. Młodzi czytelnicy dowiedzą się więc jakiej ceny za muzyczny talent może zażądać od nas ankluz, jak nie obrazić domownika i czym zagrażają ludziom rusałki, poznają przepis na wyhodowanie chowańca, zadziwią się dziwem, wraz z Lichem spróbują złapać jaroszka i okiełznać nudę. Wszystkie te niezwykłe stworzenia zostały również zebrane w krótki przewodnik opatrzony równie niezwykłymi ilustracjami Marcina Minora.

I może nie jest to równie pochłaniająca lektura, co powieści, ale ma w sobie ten unikalny czar ubierania poważnych tematów w fantastycznyżakiecik słowiańskiej niesamowitości z humorystycznym sznytem i magię rozgrzewania serduszka. Jako sympatyczne uzupełnienie cyklu sprawdza się więc idealnie.

Niedługie opowiadania będą też dobrą zachętą do podejmowania pierwszych poważniejszych prób samodzielnego czytania.

Marta Kisiel, Bazyl i Licho, Warszawa: Wydawnictwo Męta, 2022, 160 s.

Bajki Majki: „Ośmiornica Zośka” Katarzyna Boni

Ciekawa świata, młodziutka ośmiornica Zosia – najmłodsza spośród pięćdziesiąt dwóch tysięcy stu trzynaściorga rodzeństwa – zaprasza nas w niezwykle malowniczy, pełen barw i fascynujących żyjątek podwodny świat Słonecznej Zatoki.

Pewnego dnia, zainspirowana opowieściami sąsiada Zosia wyrusza poza rafę koralową w podróż do miejsca, gdzie woda styka się z lądem, co stanie się początkiem niezwykłej przyjaźni. Przyjaźni równie niezwykle opisywanej – tak, jak mogłaby czuć ośmiornica – pełnej synestezji, emocji odczuwanych kolorami i dotykiem.

Jednak sielska egzystencja mieszkańców Zatoki, dla których dotychczas największą niedogodnością był brak herbaty z alg w sklepiku kolonialnym, zostanie zburzona potwornymi wydarzeniami. Tajemnicza, obezwładniająca i lodowata Głębia wyciągnie po nich swoje macki siejąc strach i beznadzieję.

Czy morskim stworzeniom uda się odkryć przyczynę nadciągającego kataklizmu i uratować swój dom? I jaką rolę w tych okropnych zdarzeniach pełni działalność człowieka?

Plastyczność opisu i wyjątkowy sposób odczuwania Zośki dopełnione charakterystycznymi ilustracjami Marcina Minora (które zawsze są bardzo piękne i nieco niepokojące jednocześnie, przez co czasami aż nie można przestać na nie patrzeć) składają się na przejmujący obraz zagrożenia katastrofą ekologiczną, który poruszy i skłoni do namysłu zarówno młodego, jak i dorosłego czytelnika.

Poza oczywistym, ekologicznym przesłaniem, przygoda Zosi niesie ze sobą znaczenie więcej wartości edukacyjnych – przede wszystkim przemyca mnóstwo fascynujących informacji o ośmiornicach (wiedzieliście, że poza wspomnianym wcześniej „dotykowym” odczuwaniem i niejako smakowaniem świata mackami, ośmiornice mają trzy serca i potrafią zmieniać kolory zgodnie z emocjami?) inspirujących do zgłębiania tematu. Ponadto fantastycznie zaciekawia również innymi mieszkańcami przekolorowej rafy kolorowej – choćby morskimi ślimakami. Gwarantuję, że podczas czytania będziecie googlować niejedną tajemniczą nazwę równie tajemniczego stworzonka. I niejedno z nich mocno was zaskoczy. A ciekawość i idący za nią zachwyt to pierwsze kroki do potrzeby ochrony tego dramatycznie zagrożonego obszaru.

Książka, która robi wrażenie.

Katarzyna Boni, Ośmiornica Zośka, Warszawa: Wydawnictwo Agora dla dzieci, 2022, 144 s.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Agora.

  • Z serii Zwierzaki wydawnictwa Agora polecamy również „Tarmosię” o borsukach.

Bajki Majki: „SEX. To, o czym dorośli Ci nie mówią” Boguś Janiszewski, Max Skorwider

„To, o czym dorośli Ci nie mówią” to bardzo charakterystyczna seria encyklopedii dla nastolatków podejmująca trudne do wytłumaczenia tematy (takie jak m.in. ekonomia, sztuczna inteligencja, polityka, emocje czy ochrona klimatu) w sposób atrakcyjny dla młodego odbiorcy – posługując się humorystycznymi ilustracjami, elementami komiksowymi, obsadzając w rolach narratorów bardzo zaskakujące postacie, posługując się żartem i czasem absurdalnymi ale zapadającymi w pamięć porównaniami. Najnowsza część o seksie bardzo dobrze wpisuje się w ten schemat.

Wielkim plusem jest jak najszersze spojrzenie na rozważany problem – w przeciwieństwie do większości tytułów podejmujących ten temat, nie skupiamy się tu zaledwie na pytaniu „skąd się biorą dzieci?” (i którędy wychodzą?) oraz na kwestiach dojrzewania. Autorzy zaczęli od samych początków życia, podziału komórek i informacji zapisanych w kodzie DNA, przez kwestie płci, różnorodność genetyczną i sposoby na zapłodnienie w świecie przyrody, popędy zmuszające organizmy do zainteresowania kwestią rozmnażania się, mechanikę rozmnażania się u ludzi wraz z całym bagażem hormonalno-emocjonalnym i kwestiami rozwoju zarodka, aż po tematykę różnorodności, tolerancji, stereotypów i warstw kulturowych. Jest to zatem mocny koktajl informacyjny który może i wstrząsnąć i zmieszać, ale jednocześnie zawiera w sobie bardzo dużą dawkę wiedzy na mnóstwo tematów (a każdy z nich zasługuje przecież na przynajmniej jedną własną książkę).

Biorąc więc pod uwagę specyfikę podjętego tematu, dość mocny dowcip, bardzo charakterystyczny, satyryczny styl ilustracji, młodzieżowe słownictwo i śliniącą się, sepleniącą lamę z wadą zgryzu w jednej z narratorów nie da się ukryć – ta książka jest cringowa. Pamiętajmy jednak do jakiej grupy odbiorców została skierowana – to, co przez dorosłego może być odbierane jako niepokojące i dziwaczne, dla nastolatka będzie nie tylko bardziej atrakcyjne, ale i przede wszystkim może być łatwiejsze w odbiorze niż klasyczny tekst.

Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, że ten sposób narracji – bardzo cool i spoko (a może po prostu narracji skierowanej do młodego odbiorcy?) – często prowadzi do nadmiernych uproszczeń i skrótów myślowych, z których mogą wychodzić różne „kwiatki”. Szczególnie kiedy temat jest raczej delikatny. Mnie na przykład nieprzyjemnie zaskoczyła sugestia, że osoba może być aseksualna, kiedy „Matka Natura zapomni o płci” – niby wiem co autor miał na myśli, ale jednak to mocno średnie, może nawet szkodliwe wytłumaczenie.

Dlatego też dochodzę do wniosku, że ta książka będzie super wyborem dla tego określonego, bardzo specyficznego odbiorcy, jakim jest kilkunastolatek ale na pewno nie na pierwszy kontakt w temacie szeroko pojętej seksualności i nie jako jedyny. Sami autorzy zresztą podają całkiem szeroką bibliografię jako uzupełnienie lektury.

Warto też oczywiście z dzieckiem rozmawiać, dopowiadać od siebie, rozjaśniać i rozwiewać wątpliwości, a czasem wspólnie szukać odpowiedzi. Choć zapewne z nastolatkiem już nie bardzo się da (szczególnie, że jest to typ książki, którą lepiej czytać samemu, niż wspólnie z rodzicem), jeszcze nie mam w domu żadnego egzemplarza, więc pewnie nie do końca wiem, o czym mówię.

Boguś Janiszewski, Max Skorwider, SEX. To, o czym dorośli Ci nie mówią, Poznań: Wydawnictwo Papilon, 2022, 160 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Papilon.

Bajki Majki: „Młodzi przyrodnicy. Lato w świecie przyrody” Patrycja Zarawska

Seria „Młodzi Przyrodnicy” składała się dotychczas z książeczek ilustrowanych – skądinąd przepięknie. Niemniej jednak wydanie czterech przewodników dla małych odkrywców podzielonych na pory roku, pełnych rzeczywistych zdjęć uważam za strzał w dziesiątkę. Jak jestem wielką fanką dobrej ilustracji, tak jeśli chodzi o samodzielne odkrywanie świata przyrody, dobre zdjęcianieocenioną pomocą. Szczególnie, że zostały zakomponowane w bardzo atrakcyjny wizualnie sposób.

„Lato w świecie przyrody” niewielka, bardzo kolorowa książka w poręcznym, „plecaczkowym” formacie, którą bez większego problemu możemy zabrać ze sobą na wycieczkę do lasu, na wakacje do babci, czy choćby na działkę. Przewodnik zaczyna się zresztą od wskazówek dotyczących przygotowań do wyprawy – nawet tej do parku, czy nad jezioro – podpowiadających jakie wyposażenie może się przydać młodemu obserwatorowi przyrody.

Reszta książki, zbudowana na zasadzie zbioru ciekawostek przeplatających się z dobrymi radami, składa się z króciutkich, dwustronicowych rozdziałów tematycznych – dowiemy się z nich między innymi co zbierać warto, a czego ruszać nie powinniśmy, poznamy wybrane rodzaje kwiatów, motyli, gąsienic, żuków, ptaków, płazów, gadów a nawet ważek. Nauczymy się odróżniać pszczoły od os i rozpoznawać tropy zwierząt, dowiemy się w jaki sposób pająk buduje pajęczynę, co pływa po powierzchni oczka wodnego i kto żyje w głębi stawu. Odwiedzimy lasy, łąki i wybierzemy się nad morze. Znajdzie się też co nieco o letnim grzybobraniu, owocach, które można jeść i o trujących roślinach. Odnajdziemy odpowiedzi na pytanie czy mrówki żądlą, dlaczego pokrzywa parzy, po co roślinom kolce i czym jest dimorfizm płciowy.

Poza samym obserwowaniem autorka inspiruje również do podejmowania ciekawych aktywności – znajdziemy tu „przepis” na stworzenie zielnika i domku dla owadów, a na końcu książki umieszczono inspirację do prowadzenia dzienniczka obserwatora i notowania w nim swoich odkryć. Nie zabrakło również indeksu wspominanych w książce gatunków i słowniczka trudnych pojęć.

Wszystko to zilustrowano bajecznymi fotografiami i miejscami uzupełniono o aspekt multimedialny – obok niektórych gatunków zwierząt umieszczono kody QR, które przy pomocy adekwatnej aplikacji umożliwią zapoznanie się z odgłosami natury.

Bardzo przystępnie napisany, nieprzepełniony informacjami, a pełen ciekawostek i wskazówek dla młodego odkrywcy przewodnik poczatkującego miłośnika odkrywania natury. Nie ma w nim wszystkiego, czego moglibyśmy szukać (to nie wielotomowa encyklopedia) i na pewno nie wyczerpuje tematu, ale już kilka razy udało nam się dzięki niemu zidentyfikować zaobserwowany na spacerze gatunek (m.in. pliszkę siwą), co było pierwszym krokiem do szukania dalszych informacji na ten temat.

Patrycja Zarawska, Młodzi przyrodnicy. Lato w świecie przyrody, Warszawa: Wydawnictwo Wilga, 2022, 114 s.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga.

Bajki Majki: „Góra Mądrości” Mojo Graffi

Lisek marzy o podróżach, Niedźwiedź o prawdziwej przyjaźni. Obaj siedzą jednak u stóp świetlistego drzewa i nie chcą się od niego oddalić. Lisek boi się ciemności, Niedźwiedź wierzy, że skoro to w tym miejscu rok temu wypowiedział życzenie, to na pewno tutaj się ono spełni. Ale czy marzenia spełniają się same, czy lepiej jednak wziąć sprawy w swoje łapki?

„… prawdziwy przyjaciel (…) to ktoś, kto wierzy w ciebie bardziej niż ty sam”.

Kiedy słynąca z dobrych rad Gąsienica daje naszym bohaterom motywację do działania i wysyła ich na wyprawę na Górę Mądrości, nie jest łatwo nie jest łatwo pokonać własne lęki i wyruszyć na przygodę. Szkoda byłoby jednak przegapić szansę na spełnienie marzeń! Czy Liskowi i Niedźwiedziowi starczy odwagi i samozaparcia, by stawić czoła wszystkim czekającym na drodze przeciwnościom? I czy na szczycie góry czeka na nich to, czego pragną?

Wzruszająca i dająca do myślenia opowieść o podróży i rodzącej się podczas niej przyjaźni zbudowanej na zaufaniu, trosce o dobro towarzysza i wspólnych przeżyciach. Historia o podejmowaniu próby i walce o spełnianie marzeń nawet jeśli nie jest się pewnym sukcesu. O stawianiu czoła obawom, pomocy innym, nauce wiary we własne możliwości i przedkładaniu dobra przyjaciela ponad własne.

„… ważniejsze od podróżowania jest to, z kim się podróżuje”.

Wielkim plusem jest sposób wydania tej książki. Zazwyczaj picturebooki porywają całostronicowymi ilustracjami, a sam tekst jest tylko dopełnieniem historii opowiedzianej za pomocą obrazu, w związku z tym są skierowane raczej do młodszych odbiorców. „Góra Mądrości” natomiast łączy w sobie imponującą stronę graficzną picturebooka z całkiem sporą ilością tekstu pozwalającego przedstawić nieco bardziej już skomplikowaną fabułę dla starszego i bardziej zaprawionego czytelnika. A same ilustracje są cudowanie delikatne, liryczne i bardzo klimatyczne, szczególnie pod koniec.

Dodająca otuchy historia wzmagająca wiarę we własne możliwości i odwagę, by sięgać po marzenia.

I piękny pomysł na prezent, świetnie sprawdzi się jako książka – pamiątka z dedykacją, do której można wracać na różnych etapach dorastania.

Mojo Graffi, Góra Mądrości, Warszawa: Wydawnictwo Wilga, 2022, 40 s.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga.

Bajki Majki: „Ty decydujesz! Trzy Małe świnki; Czerwony kapturek” Coralie Saudo, Jessica Das

O tym, że klasyczne, znane i lubiane baśnie można opowiadać wciąż na nowo, wszyscy doskonale wiemy. Ale o tym, że możemy to robić sami, czasami zdarza nam się zapominać.

Z książkami, w której wpływ na rozwój fabuły mają decyzje czytelnika mieliśmy już wcześniej do czynienia. Kiedy Maja była zupełnie mała próbowaliśmy tytułu „Trzy kropki” – ja byłam zachwycona, ale Młoda jeszcze nie potrafiła do końca docenić tej koncepcji. Tej zimy za to zachwyciła się „Mikołajkową przygodą” z serii „Czytam i decyduję”, którą czytałyśmy chyba na każdy możliwy sposób.

Dlatego też nie miałam wątpliwości, że tego rodzaju interaktywność w połączeniu z ulubionymi opowieściami (szczególnie „Trzy świnki” cieszą się u nas niesłabnącą sympatią właściwie od zawsze) okażą się strzałem w dziesiątkę dla mojej sześciolatki. I tak też się stało.

Otwierając książki z serii „Ty decydujesz” wcielamy się w głównego bohatera opowieści – w naszym przypadku w Czerwonego Kapturka lub w jedną z Trzech Świnek. Na każdej stronie, po kilku zdaniach wprowadzenia, czeka nas decyzja, która skieruje nasze kroki na jedną z wielu fabularnych dróg. Możemy więc, zgodnie z życzeniem Mamy Świnki opuścić rodzinny razem z braćmi, albo… schować się w kominku! Możemy zanieść koszyczek z ciasteczkami chorej babci albo… samej zjeść ciastka po drodze. A nawet podzielić się nimi z wilkiem. Każda decyzja ma swoje skutki i może doprowadzić nas do bardzo zaskakujących zdarzeń!

W przeciwieństwie do tytułów, które wcześniej przypomniałam, w tej serii nie musimy szukać numeru strony bo dokonaniu decyzji – w poruszaniu się po książce pomagają piktogramy przydzielone wybranym akcjom i opatrzone nimi kolorowe zakładki indeksujące z prawej strony książki. To bardzo praktyczne rozwiązanie, szczególnie dla młodszych czytelników. A i dodatkowo ćwiczenie na spostrzegawczość oraz drobne wyzwanie dla małych paluszków.

Wybierając rozmaite akcje, każdą książkę możemy przeczytać na 22 różne sposoby, które doprowadzą nas do jednego z 5 zakończeń. I tylko jedno z nich znamy z oryginalnej wersji baśni. Będziemy mieli szansę między innymi wrzucić wilka do stawu, przyłożyć babci-żartownisi koszykiem z ciastkami, złapać wilka na lasso, zostać królem Prosiaczkiem albo nie budować swojego własnego świnkowego domku i mieszkać z mamą do dorosłości. Czego byśmy nie wybrali – dobra zabawa gwarantowana. Na zdecydowanie więcej, niż jeden wieczór!

Niewiele tekstu, dużo decyzji, sporo zabawnych, zaskakujących i pobudzających wyobraźnię sytuacji na drodze. A wszystko to w otoczeniu prostych, wręcz schematycznych ilustracji w żywej gamie kolorystycznej, zamknięte bezpiecznie  w twardej oprawie.

Świetny pomysł dla starszaków, którzy dobrze znają baśnie i dla młodszych czytelników, którzy dopiero będą je poznawać. Ciekawe które z rozwiązań wyda im się najbardziej prawdopodobne.

To jeszcze nie do końca gra paragrafowa, ale z pewnością bardzo dobre przygotowanie do takich pozycji!

Coralie Saudo, Jessica Das, Ty decydujesz! Trzy Małe Świnki, Warszawa: Wydawnictwo HarperKids, 2022, 32 s.

Coralie Saudo, Jessica Das, Ty decydujesz! Czerwony Kapturek, Warszawa: Wydawnictwo HarperKids, 2022, 32 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa HarperKids.

Bajki Majki: Akademia Mądrego Dziecka. Pokochaj naturę. Przesuń i odkryj – „Pszczoła”, „Pająk”

Niewielkie, całokartonowe książeczki dla maluchów z nowej serii Akademii Mądrego Dziecka przyciągają uwagę przede wszystkim ruchomymi, obrotowymi elementami. Nie brak w nich jednak również sporej dawki ciekawostek i informacji o owadach, przedstawionych w sposób bardzo przystępny i możliwy do zapamiętania przez najmłodszych odbiorców oraz za pośrednictwem sympatycznych ilustracji w żywych kolorach.

Mały czytelnik dowie się między innymi jaką rolę pełnią bohaterowie książeczek w przyrodzie i jakie cechy je charakteryzują – m.in. po co pszczole paski, w jaki sposób zbierają pyłek, gdzie mieszkają, czym jest nektar i do czego służy żądło. Poznają też wybrane rodzaje pająków, do czego służy pajęczyna i w jaki sposób pomaga pająkom przemieszczać się na duże odległości.

Obrotowe elementy to świetny trening motoryki małej i wyzwanie dla małych paluszków, poprawiają koordynację ręka-oko. Wzmagają ciekawość, pozwalając odkryć ukryte pod nimi ciekawostki. Można między innymi zajrzeć do wnętrza ula, znaleźć robaczka zaplątanego w pajęczynę albo podyndać pająkiem na wietrze. Myślę, że mogą się również dobrze sprawdzić w procesie oswajania lęku przed owadami.

Ostatnie strony książeczek – jedyne bez ruchomego elementu – podpowiadają w jaki sposób możemy chronić danego owada i pomóc mu przetrwać, na przykład jakie rośliny sadzić, by były dla nich schronieniem czy nie niszczyć pajęczych sieci.

Książeczki są niewielkiego formatu, wygodnego dla małych rączek, z bezpiecznie zaokrąglonymi rogami (co jest dla mnie zawsze wieeeeelkim plusem), wykonane z grubej, w miarę ząbkooodpornej tektury i pokryte śliską, ślinoodporną powłoką. Co ważne, również ruchome elementy są dość grube i wydają się całkiem wytrzymałe . Przesuwa się je gładko i zrobi to bez problemu nawet maluszek nie do końca jeszcze wprawionymi paluszkami, chociaż oczywiście istnieje ryzyko oderwania robala od książeczki. Dlatego też zapewne książeczka jest skierowana dla dzieci powyżej 3go roku życia, wcześniej  niezbędny będzie nadzór rodzica.

Bardzo fajni kandydaci do pierwszej biblioteczki malucha.

Z tej serii pojawiły się jeszcze „Biedronka” i „”Motyl”.

Teresa Bellon, Akademia Mądrego Dziecka. Pokochaj naturę. Przesuń i odkryj. Pszczoła, Warszawa: Wydawnictwo HarperKids, 2022, 12 s.
Teresa Bellon, Akademia Mądrego Dziecka. Pokochaj naturę. Przesuń i odkryj. Pająk, Warszawa: Wydawnictwo HarperKids, 2022, 12 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa HarperKids.

Bajki Majki: „Zabawianki”

Do serii kartonówek z klasycznymi wierszykami dla maluszków mam szczególny sentyment – Maja uwielbiała „Zasypianki” i „Klasykę dla smyka” za bobasa, a ze zbioru „Zwierzaki wierszaki”, uczyła się na przedszkolne konkursy recytatorskie. Wszystkie trzy mam odłożone dla Leona i już z myślą o nim skusiłam się na najnowszy tytuł serii.

„Zabawianki” – jak sama nazwa wskazuje – to zbiór rymowanek poświęconych psotom, figlom i wygłupom. Prosto spod piór najulubieńszych polskich poetek i poetów. Znajdziemy tu miedzy innymi „Kałużystów” Danuty Wawiłow, „Skakankę” Juliana Tuwima czy „Złą Zimę” Marii Konopnickiej. Wiersze Doroty Gellner i Danuty Gellnerowej, Ludwika Jerzego Kerna, Agnieszki Frączek i Joanny Papuzińskiej. Te znane i osłuchane i te, które dopiero poznamy – wszystkie rytmiczne, wpadające w ucho i zapraszające do zabawy.

Wszystko to w fantastycznej i bardzo aktualnej oprawie graficznej Kasi Nowowiejskiej, bo ilustracje pełne bawiących się dzieci, w które wpasowano wiersze, zajmują tu calutkie strony. Jeśli będziecie wystarczająco uważni, możecie wypatrzeć nawet co nieco dla fanów Psiego Patrolu!

Najwięcej wierszyków, wraz z poświęconymi im ilustracjami, dzieje się wiosną i latem (bo i też te pory roku chyba najbardziej sprzyjają kicaniu po dworze, jak te zające na łące), ale znajdziemy tu propozycje na wszystkie pory roku – nie zabraknie ani malowniczej jesieni, ani zimowych bałwanków. Ani nawet dżungli! Jest też miejsce na zabawy w domowym zaciszu. Dla każdego coś fajnego!

Jak zawsze wydane w formie niewielkiej, całokartonowej książeczki z bezpiecznie zaokrąglonymi brzegami, ząbko- i ślinoodpornej. Sprawdzone – niezniszczalne!

Zabawianki, Poznań: Wydawnictwo Papilon, 2022, 40 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Papilon.