Grajki Leona i Majki: „Pędzące żółwie. Wyścig do choinki”

Przedświąteczna wersja hitowej gry „Pędzące żółwie” w zimowej szacie graficznej i z sałatą ukrytą pod choinką.

Zasady są takie same, jak w podstawowej wersji gry – kto pierwszy dotrze do choinki, wygrywa. Kłopot w tym, że nie wiadomo który pionek jest czyj, bo losowanie kolorów to tajna sprawa (chyba, że gramy z młodszymi żółwiolubami i chcemy sobie nieco ułatwić rozrywkę modyfikując zasady. Ale ciekawiej jest nie wiedzieć), a wszyscy gracze mogą poruszać się dowolnymi żółwiami – w granicach wyznaczonych przez karty ruchu, jakie mają w dłoni. Można też wdrapać się na skorupę innego żółwia i przebyć część trasy „na gapę”.

To jedna z gier wymagających minimalnych przygotowań i maksimum strategii urozmaiconej o element losowy. W końcu nie mamy wpływu na karty, które daje nam los, ale to już nasza sprawa, w jaki sposób je wykorzystamy. Sympatyczna i klimatyczna, fajny sposób na rodzinne urozmaicenie adwentowego oczekiwania.

„Pędzące żółwie. Wyścig do choinki”
Autor: Reiner Knizia
Czas rozgrywki: 20 minut
Liczba graczy: 2-5
Sugerowany wiek: 5+
Wydawnictwo: EGMONT

Recenzja powstała w ramach współpracy barterowej z wydawnictwem EGMONT.

Bajki Majki: „Tuli Tuli opowiada, kto gdzie mieszka” Zofia Stanecka

Zofia Stanecka jest autorką, po której książki sięgam w ciemno i bez najmniejszego wahania. Podobnie, jak po wielkoformatowe kartonowe wydania Naszej Księgarni. Takie połączenie musiało okazać się sukcesem i faktycznie nim jest, ta seria edukacyjna dla najmłodszych jest naprawdę super. Szczególnie, że to jedna z tych pancernych serii książeczek nie do zdarcia – całkiem grube i dość ciężkie, wykonane z porządnej tektury i w formacie zbliżonym do A4. I bezpiecznie zaokrąglonymi rogami, które tak cenię. Świetnie sprawdzi się jako pozycja do wspólnego czytania, jak i do samodzielnego przeglądania – najwygodniej na dywanie – bo grube strony łatwo obracać małym rączkom. 

Najnowszy tytuł z serii o opiekuńczym duszku Tuli Tuli opowiadającym maluchom o rozmaitych środowiskach i ich mieszkańcach jest „Bocian z łąki”. A jego główny bohater to Kuba – największe z piskląt pary bocianów, które założyły gniazdo na nieodległym słupie telegraficznym.

Kuba jest zupełnie nowy na tym świecie i musi się jeszcze dużo nauczyć. Wraz z nim mały czytelnik pozna zwyczaje bocianów – między innymi dowie się gdzie zakładają gniazda, jak duże są bocianie jaja, kto poza bocianami lubi zamieszkać w bocianim gnieździe, jakie są etapy rozwoju młodego bociana, co jedzą i dokąd lecą kiedy nadchodzi jesień. Czekają też ciekawostki z życia innych ptaków oraz informacje na temat siedliska, jakim jest łąka. Jak wiele różnorodnych stworzeń na niej żyje! Czy afrykańska sawanna będzie choć trochę przypominać Kubie dom?

Po historii narracyjnej ciągnącej się przez kolejne ilustrowane plansze mamy stronę poświęconą wyłącznie ciekawostkom o bocianach ze szczególnym wyróżnieniem zagrożeń, jakie niesie tym pięknym ptakom działalność człowieka oraz mapa świata z zaznaczonymi gatunkami bocianów i och występowaniem.

Dodatkowym plusem jest fakt, iż część dochodu z tej książki wydawnictwo przekazuje na rzecz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Zofia Stanecka. Magdalena Kozieł-Nowak, Tuli Tuli opowiada, kto gdzie mieszka. Bocian z łąki, Warszawa: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2021, 40 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

„Jeżyk z parku”  to dla odmiany historia w bardzo jesiennym klimacie, a jej bohaterką jest mała jeżynka (olbrzymi plus za feminiatywy!) i jej kolczasta rodzinka.

Czytelnik towarzyszy Tyci i jej braciszkowi od momentu narodzin aż po dorosłość i pierwszą przespaną zimę. Dzięki temu ma szansę pozyskać mnóstwo informacji i ciekawostek z życia jeży – między innymi jak wyglądają tuż po urodzeniu, co jedzą, a co może im zaszkodzić, w jaki sposób mają szansę przetrwać zimę, w jaki sposób działalność człowieka im zagraża i jakie mają umiejętności. Sama nie miałam pojęcia, że jeże potrafią pływać i skakać! 

Ponadto na marginesach czeka mnóstwo ciekawostek luźno związanych z tematem – na przykład jakie inne stworzenia mają kolce czy jakie zwierzęta, poza jeżami żerują nocą.

A poza mądrym tekstem bardzo ważnym środkiem przekazu są przepiękne, wypełniające całe strony, barwne ilustracje. Czy może być coś słodszego, niż małe jeżyki? Nie sądzę!

Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, to na pewno zaciekawi Was, że z każdej kupionej książki wydawnictwo przekazuje 1 zł na Fundację Primum ratującą jeże.

Zofia Stanecka. Magdalena Kozieł-Nowak, Tuli Tuli opowiada, kto gdzie mieszka. Jeżyk z parku, Warszawa: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2020, 40 s.

Chronologicznie pierwsza z serii część – „Żółwik z oceanu” jest zbiorem zbiór ciekawostek o samym oceanie i jego mieszkańcach – przede wszystkim żółwiach, ale również rekinach, delfinach czy mieszkańcach głębin. Dzięki niej mały czytelnik dowie się jak faluje ocean, czym różni się orka od rekina, na jakie gatunki dzielą się żółwie morskie i co jedzą, czym jest kwiatozwierz, czy jakie stworzenia składają jaja. Nie zabraknie również drobnej, ale przejmującej przestrogi na temat zanieczyszczania oceanów, konsekwencjach tego smutnego zjawiska i sposobów na jego ograniczenie – codziennych, drobnych kroków możliwych do wykonania nawet przez malucha. A wszystko to widziane jest oczami przesympatycznego bohatera – młodziutkiego żółwia Pikina, którego poznajemy w dniu wyklucia się z jaja.

To bardzo bogato ilustrowana, przekolorowa opowieść o niewielkiej ilości tekstu (za to wypisanego całkiem konkretną czcionką) i starannie wyselekcjonowanych informacjach dopasowanych do możliwości poznawczych najmłodszych książkowych molików. Ze względu na poziom szczegółowości ilustracji, jak i poziomu tekstu jest w naszym odczuciu najłatwiejszą częścią serii. Spokojnie można więc czytać ją i roczniakowi i dwulatkowi i przedszkolakowi też, choć z pewnością każdy z nich wyciągnie dla siebie coś innego.

Zofia Stanecka. Magdalena Kozieł-Nowak, Tuli Tuli opowiada, kto gdzie mieszka. Żółwik z oceanu, Warszawa: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2019, 40 s.