Bajki Majki: „Słonecznikowa 5. Przygody piratów” Aniela Cholewińska-Szkolik

Pierwsza część przygód rodzinki mieszkającej przy Słonecznikowej 5 rozgrywała się wiosną. „Przygody piratów” to cztery nowe opowiadania, tym razem w bardzo letnim klimacie.

Skoro nareszcie nadeszło lato, to nie ma złej pogody na zabawę na dworze! Deszcz dzieciom nie straszny, a kiedy można założyć kalosze, przeciwdeszczowe pelerynki i chwycić w dłoń kolorowe parasolki, będzie wręcz dodatkową atrakcją. Szczególnie, że w kałużach można się nie tylko chlapać, ale i… łowić ryby. Wystarczy jedynie odrobina wyobraźni, a patyki i cieniutkie pędy winorośli zmienią się w wędki, a podeszczowe bajorko zaroi się od węgorzy ze źdźbeł ozdobnej trawy, płotek z brzozowych liści. Czy Adasiowi, Krzysiowi i Lilce uda się złowić wystarczającą ilość ryb, by starczyło na obiad dla całej rodziny?

Jednak to nie deszczowe błotko nie gwarantem dobrej zabawy – to wyobraźnia właśnie. Przy jej sprytnym wykorzystaniu można zamienić mirabelkowe drzewko w najprawdziwszy piracki statek, a nawet… zachęcić dzieci do pomocy w przygotowaniach do wyjazdu! Kiedy ściągane ze sznurka suche pranie to banda wrogów do pokonania, zbierane owoce mirabelki to najprawdziwsze złoto, które należy ukryć przed przeciwnikami, a do obłaskawienia groźnej ośmiornicy niezbędne będzie posiekanie warzyw na obiad, praca wręcz pali się w dziecięcych rączkach. Tymczasem w ogrodzie ukryto najprawdziwszy skarb, do którego prowadzi znaleziona w butelce mapa.

Moim najulubieńszym opowiadaniem w tej części jest zdecydowanie to o szykowaniu urodzinowej niespodzianki dla mamy – sama mam urodziny latem i widzę tu mnóstwo wspaniałych inspiracji. Czy żeby uszczęśliwić mamę konieczne będzie odnalezienie mitycznego kwiatu paproci? A może wystarczy nieco inna magiczna roślinka, biżuteria z czereśni i porzeczek, pięknie przystrojony ogród, garnek pysznego chłodnika i tort z… piasku? Cudnie pokazano tu nie tylko dziecięce starania w przygotowywaniu wyjątkowych prezentów dla mamy, ale również niepowodzenia, umiejętność radzenia sobie z porażką i moc improwizacji. Bo czasami nie wszystko musi iść dokładnie według planu, żeby było wspaniałe.

Przesympatyczne historyjki pełne dziecięcych pomysłów i letnich przyjemności. O tej wyjątkowej ochłodzie, jaką daje zimna woda z konewki na bosych stópkach w letni dzień, o niezwykłym smaku ostatniego łyka lemoniady wysiorbanego przez słomkę, dogadywaniu się z młodszym rodzeństwem i buziach usmarowanych wiśniowym sokiem. I o tym, że wcale nie trzeba zagranicznych wakacji, by móc urządzić regaty pod wodospadem.

Jeśli szukacie książki na wakacje dla 4-5 latków, to drugi tom „Słonecznikowej 5” jest kandydatem idealnym.

Aniela Cholewińska-Szkolik, Słonecznikowa 5. Przygody piratów, Warszawa: Wydawnictwo Wilga, 2022, 64 s.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga.

Bajki Majki: „Młodzi przyrodnicy. Lato w świecie przyrody” Patrycja Zarawska

Seria „Młodzi Przyrodnicy” składała się dotychczas z książeczek ilustrowanych – skądinąd przepięknie. Niemniej jednak wydanie czterech przewodników dla małych odkrywców podzielonych na pory roku, pełnych rzeczywistych zdjęć uważam za strzał w dziesiątkę. Jak jestem wielką fanką dobrej ilustracji, tak jeśli chodzi o samodzielne odkrywanie świata przyrody, dobre zdjęcianieocenioną pomocą. Szczególnie, że zostały zakomponowane w bardzo atrakcyjny wizualnie sposób.

„Lato w świecie przyrody” niewielka, bardzo kolorowa książka w poręcznym, „plecaczkowym” formacie, którą bez większego problemu możemy zabrać ze sobą na wycieczkę do lasu, na wakacje do babci, czy choćby na działkę. Przewodnik zaczyna się zresztą od wskazówek dotyczących przygotowań do wyprawy – nawet tej do parku, czy nad jezioro – podpowiadających jakie wyposażenie może się przydać młodemu obserwatorowi przyrody.

Reszta książki, zbudowana na zasadzie zbioru ciekawostek przeplatających się z dobrymi radami, składa się z króciutkich, dwustronicowych rozdziałów tematycznych – dowiemy się z nich między innymi co zbierać warto, a czego ruszać nie powinniśmy, poznamy wybrane rodzaje kwiatów, motyli, gąsienic, żuków, ptaków, płazów, gadów a nawet ważek. Nauczymy się odróżniać pszczoły od os i rozpoznawać tropy zwierząt, dowiemy się w jaki sposób pająk buduje pajęczynę, co pływa po powierzchni oczka wodnego i kto żyje w głębi stawu. Odwiedzimy lasy, łąki i wybierzemy się nad morze. Znajdzie się też co nieco o letnim grzybobraniu, owocach, które można jeść i o trujących roślinach. Odnajdziemy odpowiedzi na pytanie czy mrówki żądlą, dlaczego pokrzywa parzy, po co roślinom kolce i czym jest dimorfizm płciowy.

Poza samym obserwowaniem autorka inspiruje również do podejmowania ciekawych aktywności – znajdziemy tu „przepis” na stworzenie zielnika i domku dla owadów, a na końcu książki umieszczono inspirację do prowadzenia dzienniczka obserwatora i notowania w nim swoich odkryć. Nie zabrakło również indeksu wspominanych w książce gatunków i słowniczka trudnych pojęć.

Wszystko to zilustrowano bajecznymi fotografiami i miejscami uzupełniono o aspekt multimedialny – obok niektórych gatunków zwierząt umieszczono kody QR, które przy pomocy adekwatnej aplikacji umożliwią zapoznanie się z odgłosami natury.

Bardzo przystępnie napisany, nieprzepełniony informacjami, a pełen ciekawostek i wskazówek dla młodego odkrywcy przewodnik poczatkującego miłośnika odkrywania natury. Nie ma w nim wszystkiego, czego moglibyśmy szukać (to nie wielotomowa encyklopedia) i na pewno nie wyczerpuje tematu, ale już kilka razy udało nam się dzięki niemu zidentyfikować zaobserwowany na spacerze gatunek (m.in. pliszkę siwą), co było pierwszym krokiem do szukania dalszych informacji na ten temat.

Patrycja Zarawska, Młodzi przyrodnicy. Lato w świecie przyrody, Warszawa: Wydawnictwo Wilga, 2022, 114 s.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Wilga.