Bajki Majki: Jeszcze więcej Skarpetek!

Po absolutnym sukcesie, jakim okazały się „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek”, czym prędzej sięgnęliśmy po kolejne części i po raz kolejny całą rodziną wsiąknęliśmy w skarpetkowy świat.

„Nowe przygody Skarpetek (jeszcze bardziej niesamowite)” to aż 13 kolejnych bohaterek i kolejnych niezwykłych wydarzeń. Na małych czytelników czeka między innymi wyprawa w kosmos (i do sklepu z zabawkami, a to równie fantastyczne miejsce!), do serowarni i kopalni, na teatralną scenę i… do pensjonatu pełnego strachów! Wraz ze Skarpetkami zostaniemy superbohaterami, strażakami, pomocnikami pisarki, a nawet pomocnikami Świętego Mikołaja. Pojawi się też pewna historia miłosna, która przełamie stereotyp Skarpet, jako spragnionych przygód samotników i indywidualistów.

Poza niekwestionowanie najsympatyczniejszymi skarpetkowymi bohaterami spotkamy również misia-ufoludka, garuki i ptakoryby, szalonego wynalazcę i jego robota do zmywania naczyń, a nawet wilka, który marzył o byciu żuczkiem!

Ale to nie wszystko! Tata Małej Be postanowił wreszcie ukrócić tajemnicze znikanie swojej ulubionej i tej mniej ulubionej garderoby i, uzbrojony w kit, gips oraz klej, decyduje się raz na zawsze zakleić dziurę pod pralką pozbawiając skarpetki drogi ucieczki. Czy to będzie koniec skarpetkowych wojaży?

 

Justyna Bednarek, Daniel de Latour, Nowe przygody Skarpetek (jeszcze bardziej niesamowite), Warszawa: Wydawnictwo Poradnia K, 2017, 168 s.

Po przeczytaniu pierwszego tomu przygód Skarpetek brakowało mi nieco przyjaźni wśród bohaterów, więzi między skarpetkami i pracy zespołowej. „Banda Czarnej Frotté” jest najlepszym dowodem dla stadną naturę Skarpet, które nie tylko tęsknią za swymi utraconymi parami, ale również świetnie odnajdują się w grupie. Tym razem mamy do czynienia z przełamaniem skarpetkowej konwencji – w przeciwieństwie do poprzednich zbiorów opowiadań, w tej książce czeka nas bowiem przygoda pełnometrażowa. W dwunastu pełnych emocji rozdziałach, na niemalże 170 stronach! A co to będzie za przygoda! Pełna piratów, olbrzymów, morskich bitew na hummus i zupę paprykową, podwodnych krain, mitologicznych herosów, egipskich bóstw, kiepskich poetów, podstępnych band białych rękawiczek i dobrego jedzenia. Poznamy etiopską księżniczkę, pająka amatora bananów i Królową Świata. Skarpetkową oczywiście! Będzie też sporo poezji, wzruszające spotkania po latach, odrobina romansu i spora dawka girl power!

Szalone, erudycyjne, nieprzewidywalne przygody, charakterni bohaterowie i mnóstwo poczucia humoru, a wszystko to w genialne oprawie graficznej. Pochłonęliśmy całą książkę w trzy dni, ale gdyby to od Majki zależało (a rodzice nie dostawaliby chrypki po czterech rozdziałach na raz), najchętniej przeczytalibyśmy ją za jednym razem. Bo już przedszkolak nie może się oderwać!

A kiedy i ta przygoda dobiegła końca, moje dziecię zapytało rozczarowanym głosem „Mamusiu, dlaczego nie ma więcej?”. I postanowiło w przyszłości zostać autorką, by wymyślać i spisywać kolejne skarpetkowe perypetie.

 

Justyna Bednarek, Daniel de Latour, Banda Czarnej Frotté. Skarpetki powracają!, Warszawa: Wydawnictwo Poradnia K, 2019, 168 s.

Uwaga! Skarpetki uzależniają! Wszystkie trzy tomy są u nas w codziennym użyciu i nie zapowiada się wcale, jakoby miały się znudzić…

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Poradnia K.