Bajki Majki: „Nieustraszeni” Elsa Punset, Rocio Bonilla

Seria „Szkoła emocji” o przygodach nieustraszonego rodzeństwa to świetne połączenie przygody i edukacji. I to nie byle jakiej, bo edukacji emocjonalnej. A jak wiadomo emocje potrafią dać się przedszkolakom we znaki.

Wszystko zaczyna się w książeczce „Nieustraszeni i wielki skok”, gdzie poznajemy Tadzia i jego starszą siostrę Alicję, którzy wraz z rodzicami i pieskiem Rocky’m mieszkają w niewielkim domku nad brzegiem morza. Pewnej nocy spotyka ich wyjątkowa przygoda – marzący o karierze kapitana Tadeusz, obudzony ze snu dostrzega za oknem ogromny statek, który…. unosi się w powietrzu. Takiej okazji nie wolno przegapić! W ten sposób Ala, Tadzio i Rocky po raz pierwszy trafiają na statek emocji, gdzie nieco zakręcona mewa Florentyna proponuje im udział w Olimpiadzie Emocji i pomaga uporać się z pierwszym zadaniem – pokonaniem strachu. Wspólnie zastanawiają się co najbardziej przeraża każdego z uczestników, w jaki sposób objawia się strach i jakie są najlepsze sposoby, by sobie z nim poradzić. A kiedy dzieci opracują swoje własne plany antystrachowe, medal mistrzowski jest już właściwie w zasięgu ręki.

Elsa Punset, Rocio Bonilla, Nieustraszeni i wielki skok, Warszawa: Wydawnictwo Mamania, 2022, 48 s.

Nie spodziewajcie się jednak, że Olimpiada Emocji zamyka się w jednej konkurencji, co to, to nie! W książce „Nieustraszeni i poszukiwanie skarbu” zniechęcone, zasmucone i zawstydzone niewybrednymi drwinami ze strony kolegów rodzeństwo wyruszy na wyprawę ratunkową, w której niezbędne będą pewne unikalne umiejętności. Zaś w przypadku powodzenia, nagrodą będzie skrzynia z najwspanialszym skarbem świata. Najtrudniejsze okaże się jednak odgadnięcie, jaki skarb czeka w skrzyni każdego z rodzeństwa. To będzie wyprawa nie tylko w mroźne ostępy na ratunek zagubionej ekspedycji, ale przede wszystkim wewnątrz siebie w poszukiwaniu swoich silnych stron, wiary we własne możliwości i poczucia własnej wartości. Nie może się nie udać!

Elsa Punset, Rocio Bonilla, Nieustraszeni i poszukiwanie skarbu, Warszawa: Wydawnictwo Mamania, 2022, 48 s.

Kiedy Tadzio dostaje wyjątkową pracę domową – spędzić cały dzień bez złości i zrobić kanapkę spokoju – trudno mu powstrzymać buzujące emocje. Na szczęście wkrótce po Nieustraszonych przybywa Florentyna wraz z nową próbą Olimpiady Emocji. Mistrzostwo w wygrywaniu ze złością czeka na zdobycie! Przez cała noc dzieci będą prześladować ich wkurzające cienie, czy przeciwwkurzeniowe sztuczki sympatycznej mewy wystarczą, by nie stracić dobrego humoru? Szczególnie, kiedy próba odbędzie się w Muzeum Nauki, gdzie Rocky zupełnie przypadkowo obróci szkielet dinozaura w górkę rozsypanych kości? Przekonacie się w części „Nieustraszeni i tajemnica dinozaura”!

Elsa Punset, Rocio Bonilla, Nieustraszeni i tajemnica dinozaura, Warszawa: Wydawnictwo Mamania, 2022, 48 s.

Akcja historii „Nieustraszeni i przygoda w latarni morskiej” dzieje się podczas wizyty u dziadków, gdzie Ala i Tadzio spędzają czas ze swoją kuzynką Krewetką. Niestety, choć bardzo się lubią, nie zawsze potrafią się dogadać, a nieporozumienia i kłótnie nie pomagają we wspólnych przedsięwzięciach, jak choćby pływanie łódką. Tym razem Florentyna wysyła więc dzieci do opuszczonej latarni morskiej, gdzie by zapobiec katastrofie, uczestnicy Olimpiady Emocji będą musie nauczyć się współpracy i dbać o relacje. A w drużynie na każdego z uczestników będzie czekało super ważne zadanie, od którego będzie zależeć powodzenie misji.

Elsa Punset, Rocio Bonilla, Nieustraszeni i przygoda w latarni morskiej, Warszawa: Wydawnictwo Mamania, 2022, 48 s.

Każda z książek, poświęcona innej emocji, poza historią narracyjną zawiera sporo wskazówek dla rodziców/nauczycieli/wychowawców pomagających opiekunowi w okiełznaniu, przepracowaniu i wspólnym oswojeniu dziecięcych emocji. Poza radami znajdziemy tu również ciekawostki dotyczące m.in. rozwoju emocjonalnego dzieci, propozycje ćwiczeń i zabaw (również plastycznych) oraz tematy do wspólnych rozmów.

A wszystko to w oprawie cudownych ilustracji Rocio Bonilli, na które nigdy nie mogę się napatrzeć.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mamania.