Grajki Majki: Djeco „Little action”

Kiedy od drugich urodzin minęło już nieco czasu i Majka zrobiła się już całkiem ogarnięta, zaczęłam rozglądać się za pierwszymi grami. No wiecie, na rynku jest mnóstwo fantastycznych propozycji i sama nie mogłam się już doczekać, mimo, że większość z tych gier przeznaczonych jest dla maluszków powyżej trzeciego roku życia i sporo z nich polega na rzucaniu kostką, a nie do końca na tym mi zależało. Bobasa miała wtedy etap demona energetycznego (w sumie ma go do dziś…) i w turlanie kostki wkładała zdecydowanie zbyt wiele entuzjazmu.

Bądźmy szczerzy – nie jest łatwo znaleźć grę dla dziecka, które roznosi energia i zamiast siedzieć i choć przez chwilę skupić się na planszy woli robić dziesięć innych rzeczy. Najczęściej jednocześnie.

„Little action” to właśnie propozycja dla takich wiercipupek – przede wszystkim najciekawszą dla dziecka rzeczą w pudełku są gumowe zwierzątka. Całkiem ładne, lekkie i miękkie, wobec czego nawet rzucone z całej siły przez pokój nie narobią szczególnie wielu szkód. A rzucanie jest jak najbardziej dozwolone! Jeśli tylko wylosujemy właśnie takie wyzwanie.

Gra składa się z sześciu gumowych dzikich zwierzątek, dwudziestu kart z wyzwaniami różnego typu oraz dwunastu medali ze zwierzątkami. Każdy z graczy losuje kartę i musi, wykorzystując do tego zwierzątka, wykonać jedno z pięciu rodzajów zadań: utrzymać jedno ze zwierzątek na głowie przez 30 sekund, wrzucić określone zwierzątko do pudełka, strącić jedno zwierzątko drugim, podrzucać je w górę i złapać (to jest chyba najtrudniejsze dla maluszka!), podawać sobie z rąk do rąk albo ustawić jedno na drugim. Zadania na kartach zostały przedstawione w sposób rysunkowy, dzięki czemu dziecko samo poradzi sobie z odczytaniem, ale wymaga to chwili skupienia. Potem zostaje już tylko ćwiczenie motoryki, koordynacji ruchowej, refleksu i cierpliwości. A na wytrwałych czekają medale!

Świetna zabawa dla całej rodziny – wbrew pozorom zadania nie są wcale tak banalnie proste, jakby się to mogło wydawać, nie tylko dla maluszka. Utrzymanie zwierzątka na głowie to mój osobisty koszmar :D

Karty i medale wykonane zostały z naprawdę grubej tektury, dzięki czemu niestraszne im ani zagniecenia, ani nadmiar śliny.

Gra jest stosunkowo droga, ale ze względu na pomysł, wytrzymałość i jakość wykonania zdecydowanie warta swojej ceny. Była jedną z naszych pierwszych nabytków i gramy już dobre pół roku, a nie widać jakichkolwiek śladów zużycia.

Little Action
Firma: Djeco
Sugerowany wiek: 2,5-5 lat