Czas na czytanie: „Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne”

Z założenia nie przepadam za krótką formą, jaką są opowiadania – bardzo przywiązuję się do historii i bohaterów i zawsze mam złamane serce, kiedy w dobrej książce kończą się strony. A w opowiadaniach stron jest od kilku do maksymalnie kilkudziesięciu, więc najgorzej na świecie.

Kolejny raz okazało się jednak, że zbiór opowiadań jest rewelacyjnym wyborem na czas przedświątecznej bieganiny – kiedy między pieczeniem pierników i posypywaniem brokatem choinkowych dekoracji moje dziecię zajęło się sobą choć na krótką chwilę, mogłam usiąść pod udekorowanym drzewkiem i sięgnąć po książkę. Wiadomo, że te momenty sielskiego spokoju nie trwały dłużej niż pół kubka herbaty i dwadzieścia stron, ale zawsze udało mi się przeczytać choć jedno z opowiadań. A że w książce znajdziemy ich aż 15, na trochę mi starczyło. Dawno już nie czytałam tak długo jednej książki, jednocześnie czerpiąc z tego przyjemność.

Bo i takich autorów nie sposób nie docenić! Kiedy zbiór zaczął się świąteczną przygodą Sherlocka Holmesa, obawiałam się, że kolejne opowiadania mnie rozczarują – nie jest przecież łatwo dorównać kultowemu detektywowi. A jednak! „Cicha noc” to świetny sposób na mały rekonesans w świecie mistrzów klasycznego kryminału. Znajdą się tu próbki twórczości bardziej i mniej znanych autorów, ich „firmowi” bohaterowie i zupełnie poboczne historie osadzone poza słynnymi seriami. A że przed każdym opowiadaniem umieszczono krótką notę biograficzną, przybliżającą czytelnikowi postać pisarza i dającą wgląd w jego literacką karierę, jest to idealny punkt wyjęcia do dalszych poszukiwań, jeśli dane opowiadanie zaostrzy nam apetyt na dalsze zgłębianie twórczości autora. Kady znajdzie tu coś dla siebie – książka zaczyna się od łagodniejszych przestępstw – przede wszystkim zuchwałych kradzieży i zupełnie zaskakujących miejsc ukrycia łupu, stopniowo przechodząc do poważniejszych zbrodni – od zagadkowych śmierci aż po brutalne morderstwa. Będą spektakularne śledztwa i popisy błyskotliwej dedukcji, będą też przypadki nierozwiązane i sprytne ucieczki. Będą geniusze zbrodni, skrupulatnie planujący swoje przedsięwzięcia na wzór teatralnych spektakli, będą też średnio rozważni złodziejaszkowie popełniający przestępstwa pod wpływem chwili, lub przymusem okoliczności. Będzie strasznie i będzie zabawnie. A tym, co łączy całą ta mieszankę, jest zimowa, magiczna aura towarzysząca świętom Bożego Narodzenia – czas wybaczania i pojednania, czas wystawnych przyjęć i spotkań nie zawsze lubianej rodziny, czas, w którym świat schowany jest pod zaspami białego puchu, którego w tym roku za moim oknem trochę brakuje.

Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne, Poznań: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2019, 328 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zysk i S-ka.