Czas na czytanie: „Tamara Łempicka” Virginie Greiner, Daphné Collingnon

Mikołaj dobrze wiedział, co mi przynieść, nie sposób przejść obojętnie obok takiej pozycji, spójrzcie tylko na tą okładkę!

Komiks prezentuje drobny wycinek życia jednej z ikon dwudziestolecia międzywojennego, Tamary Łempickiej. Poznajemy artystkę, gdy ta zaczyna wspinać się na sam szczyt, kiedy zdobywa sławę i uznanie paryskiej socjety, a jej pierwsze małżeństwo zaczyna chylić się ku upadkowi – od momentu poznania śmietanki towarzyskiej aż do poznania jednej z jej głównych muz i namalowania jednego z najsłynniejszych dzieł, „Pięknej Rafaeli”.

Z jednej strony życie w luksusach i przyjemnościach artystycznej bohemy, bardzo sensualne, kipiące erotyzmem i napięciem, które Tamara przenosiła na płótno. Z drugiej to również walka  o dobrobyt, jaki gwarantują tylko liczne zlecenia od najznamienitszych klientów oraz niesłabnące zainteresowanie publiki, a także odważne stawianie czoła konwenansom, gdzie rola żony i matki niekoniecznie daje się pogodzić z pozycją wyzwolonej artystki, która robi co chce i nie musi nikogo pytać o zdanie. To wreszcie nieustanna pogoń za ideałem i początki emancypacji kobiet.

Bardzo klimatyczne ilustracje utrzymane w stonowanych kolorach, stylistyką nawiązują do wyrafinowanej i nieco szalonej epoki międzywojnia i samego stylu art déco. Oddają zarówno ducha szalonych czasów, jak i niepokorną duszę malarki. Można na nie patrzeć godzinami, zanim jeszcze zaczęłam czytać przejrzałam książkę przynajmniej trzy razy ciesząc się samą formą wydania i sycąc oczy ilustracjami, to czysta przyjemność.

Książkę kończy kilkustronicowe streszczenie biografii artystki autorstwa Dimitria Joannidèsa dające czytelnikowi szerszy kontekst zarówno życia Tamary, jak i samej epoki.

Przyznaję, że czuję lekki niedosyt. Z przyjemnością poznałabym w ten sposób zarówno wcześniejsze, jak i późniejsze losy artystki. Jednak ten maleńki fragment również ma swój urok – jest jak wykwintne czekoladki – tym bardziej się nimi delektujemy i rozpamiętujemy ich smak, im rzadziej mamy przyjemność się nimi raczyć. A ich celem nie jest przecież nasycenie, a jedynie rozbudzenie apetytu.  

Virginie Grenier, Daphné Collingnon, Tamara Łempicka, Warszawa: Wydawnictwo Marginesy 2019, 58 s.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s