Grajki Majki: Podświetlany globus, Alaysky

Już w pierwszych zdaniach zacznę od dzielenia się entuzjazmem, bo szczegół, którym skusiła mnie ta pomoc naukowa – czyli podświetlenie – sprawdza się świetnie. Sam pomysł kuli ziemskiej jako lampki nocnej uważam za genialny i urzekł mnie od pierwszego momentu, a i z wykonania jestem bardzo zadowolona. Globus jest zasilany bateriami (paluszki, więc łatwizna), dzięki czemu można go przenosić bez wyłączania, żaden kabel nie pałęta nam się pod nogami i nie jesteśmy uzależnieni od dostępności wolnego gniazdka w pobliżu. Światło nie razi po oczach, jest dostatecznie jasne, by delikatnie rozproszyć mrok dziecięcego pokoju i by szczegóły zabawki były wystarczająco dobrze widoczne.

Kiedy oglądamy globus bez podświetlenia (można też przy pomocy dotyku, bo wzniesienia zostały trójwymiarowo uwypuklone), widzimy przed sobą mapę geograficzną. Natomiast po włączeniu światła pojawia się mapa polityczna, czyli podział na kraje. Małe czary-mary.

Nie wiem, czy taki szczegół (w sumie przecież bardzo ważny!) powinien mnie zaskakiwać, ale jakoś nie spodziewałam się, że całość będzie w języku polskim. A jest!

Dodatkową atrakcją urozmaicająca korzystanie z globusa jest aplikacja na telefon, dzięki której, po wybraniu odpowiedniej opcji, można poszerzać wiedzę o ciekawostki ze świata zwierząt wodnych i lądowych, odkryć geograficznych, atrakcji turystycznych, czy przestrzeni kosmicznej. A wszystko to pojawia się wokół globusa dzięki wykorzystaniu technologii rozszerzonej rzeczywistości.

Niestety nie jestem w stanie obiektywnie ocenić samej aplikacji, bo mój telefon jest na nią po prostu za słaby. Udało mi się podejrzeć co nieco z trójwymiarowych brył, bo w takiej formie przedstawiono cuda natury i zwierzęta na globusie, a nawet zagrać w prostą grę w kosmosie, ale program za bardzo mi się zacinał i za często wyłączał, żebym dała radę posłuchać ciekawostek, czy po prostu pobawić się nią trochę. Wystarczyło za to, by zirytowały mnie dźwięki w pętli na ekranach menu. Na telefonie męża było trochę lepiej, ale wciąż nie na tyle, by korzystać z przyjemnością. Na szczęście dla mnie aplikacja to tylko dodatek i nie nastawiałam się na niego jakoś szczególnie – ot, ciekawostka. Plusem jest fakt, że aplikację można pobrać w dowolnym momencie, więc być może wykorzystam ją jeszcze w przyszłości – jak maja podrośnie, a ja skuszę się na nowy sprzęt.

Sam globus oceniam bardzo dobrze i z czystym sumieniem polecam, bo jest lekki, starannie wykonany i z „efektem łał”, jaki daje podświetlenie i wypukłe elementy. A sama aplikacja może zainteresuje technomaniaków i łowców nowinek.

Globus występuje w trzech rozmiarach – 21 cm (ten niestety bez podświetlenia), 25 cm i 32 cm. My mamy ten środkowy i moim zdaniem jest w sam raz.

„Globus 25 cm z mapą geograficzną, polityczną i aplikacją”
Firma: Alaysky
Sugerowany wiek: 5+.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości dystrybutora zabawek Dante.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s