Bajki Majki: „Kiedyś” Alison McGhee, Peter H. Reynolds

„…zdziwisz się, że coś tak małego, może tak bardzo poruszyć”.

Nie da się ukryć, że „Kiedyś” to jednak książka bardziej dla mam, niż dla maluszków. Wzruszająca, chwytająca za serce i przywołująca nostalgiczne wspomnienia. Powodująca nagły atak wilgotnych oczu i pojawienia się bliżej niezidentyfikowanej, ale jakże dławiącej guli w gardle – ewidentnie uczula.

Wyjątkowa relacja matki i córki uchwycona bezbłędnie w kilku zaledwie zdaniach. Trochę wspomnień, odrobina rozważań na temat przyszłości i cichy, spokojny oddech śpiącego dziecka. A wszystko to uzupełnione perfekcyjnymi ilustracjami Reynoldsa, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.

To ten typ książki, który mama kupuje dziecku na któreś z pierwszych urodzin i wypisuje piękną dedykację na przyszłość. Kilkukrotnie czytają ją razem przed snem wśród słodkich przytulanek, a po jakimś czasie trafia do pudła z pamiątkami. I kiedy po kilkunastu latach dziecko odkrywa ją ponownie, łezka zakręci się w oku i mamy i córki. Ja kupiłam ją właśnie w takim celu.

A jednak mimo to lubię ją czasem wygrzebać z pamiątkowego kartonu – wieczorem, kiedy odłożę już Bobasę do łóżeczka, ale jeszcze z nosem pełnym dziecięcego zapachu jej włosów – i przez chwilę powzruszać się w fotelu. A potem wrócić na kilka chwil do dziecięcego pokoju posłuchać jak Majka cichutko posapuje przez sen.

Alison McGhee, Peter H. Reynolds, Kiedyś, Warszawa: Wydawnictwo Mamania, 2018, 48 s. (choć wcale tego nie widać)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s