Czas na czytanie: „Weź się ogarnij. Ćwiczenia dla ogarniętych inaczej” Pani Bukowa

Już strasznie dawno temu zdążyłam polubić się z Panią Bukową. Najpierw dzięki śmiesznym obrazkom w internetach, a następnie za pośrednictwem jej pierwszej książki – pierwszego na świecie poradnika, którego nie negowałam od pierwszej do ostatniej strony. Pani Bukowa jest tak cudownie NORMALNA, wyluzowana i hedonistycznie leniwa, że zazdrość od czasu do czasu kąsa mnie w boczki. Jestem przekonana, że każdy chciałby być Panią Bukową, choć by od czasu do czasu. A że jej pierwsza książka sprawiła, że uśmiałam się jak norka, z przyjemnością wyciągnęłam rękę (chociaż to strasznie męczące zajęcie) również po tą. Nawet mimo podtytułu zawierającego groźne słowo „ćwiczenia”.

Spodziewałam się czegoś w rodzaju zeszytu z umysłowymi łamigłówkami, jak krzyżówki, wykreślanki i inne motywujące cytaty, tylko w znacznie zabawnej formie, niż zwykle, bo w końcu Bukowa zobowiązuje. Jako, że od zakończenia studiów nie wypełniłam nawet jednego hasła w krzyżówce, niemalże mnie to odstraszyło. Na szczęście niemalże.

Bo w pewnym stopniu miałam rację – znajdziemy tu całkiem sporo „zabijaczy czasu”, jak krzyżówki, psychotesty bardzo nie na poważnie, czy inne bazgrolniki (można na przykład wymyślać i rysować nowe pozycje leżenia na kanapie, czy szukać w wykreślance nazw zdrowych produktów żywnościowych pośród czekolady, pizzy i wina). Ale przede wszystkim mamy tu wielką dawkę inspirujących małych przyjemności. Takich, o których często zapominamy, a na jakie naprawdę od czasu do czasu po prostu zasługujemy. I jeśli tego rodzaju lektura natchnie nas do poleżenia raz na jakiś czas na podłodze i kontemplacji sufitu albo porządnego wyspania się, to uważam ją za lekturę obowiązkową!

Nie każde zadanie skradło moje serce, ale wiele z nich przyprawiło mnie o szeroki wyszczerz. Jest zabawnie, jest bezkompromisowo i bez spiny. Na temat spania, jedzenia, sportu, sprzątania, książek i odpoczynku (wiedzieliście, że koszykarstwo, to wrzucanie lodów do koszyka na zakupy?). Jest bardzo w stylu Pani Bukowej.

A jeśli lubicie podczas zalegania na kanapie skupić wzrok i ręce na czymś sympatycznie niezobowiązującym, nie generującym żadnej presji i nie wymagającym szczególnego wysiłku umysłowego, to „Weź się ogarnij” z pewnością będzie trafionym wyborem.

Pani Bukowa, Weź się ogarnij, Kraków: Wydawnictwo Flow Books, 2019, 208 s.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s